Okres

Autor: Paweł Tomanek, Gatunek: Poezja, Dodano: 06 września 2013, 00:34:50

Widmo błękitu nad pułapką ziemi,

wysoki połysk po tej stronie chmur,

jeszcze się nie zniżajmy. Zamknij oczy

i powiedz: czy wianuszek maciupkich miast,

bierki autostrad, cygaretki portów

obudzą w nas czułość? Minus dziesięć

stopni i trzydzieści tysięcy stóp,

to na dzień dobry, a na do widzenia –

pestka międlona na czubku języka,

i wreszcie sam wysunięty język,

i taki drobiazg, seks? Tak, mógłbym wyjść

na skrzydło, a potem spaść jak nitka śliny

z twoich niedbałych ust, gdyby porządniej

wiało. Tymczasem już kapitan speaking:

otwórz oczy, zniżamy się.

Komentarze (8)

    • G C
    • 06 września 2013, 07:08:35

    Moim zdaniem ten fragment wymaga zmiany: czy wianuszek maciupkich miast,
    bierki autostrad, cygaretki portów. Pozdrawiam :-)

  • Nie zgadzam się z metaforą ziemi, ale dobry wiersz.

  • Popieram G C

  • No dobrze, ale co dokładnie wam zgrzyta w tym fragmencie? Zdrobnienia czy metafory? Czy wszystko hurtem?

  • Ostrożnie z Sosną. "Krety" były tu najbardziej szczere.

  • Szczerość to luksus. Ale ostrzeżenie przed Sosną w ustach kolegi brzmi wiarygodnie (chociaż "Zielona góra" i tak dawała radę).

    • Pawel G
    • 08 września 2013, 09:15:47

    Tak - nużąca ta wyliczanka, trzy dopełniaczówki pod rząd to za dużo.

  • No nic, poszło już do składu, ale następnym razem ustawię sobie monitoring dopełniaczówek ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się